"Niebiescy" też nie dali rady juniorom Zawiszy

"Niebiescy" też nie dali rady juniorom Zawiszy

   W meczu 23. kolejki Centralnej Ligi Juniorów Zawisza Bydgoszcz podejmował Ruch Chorzów. Na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Gdańskiej gospodarze zwyciężyli 2:0 (1:0). 

     Do przerwy gra przez około 25 minut toczyła się raczej w środku pola. Obie drużyny nie wypracowały dogodnych sytuacji strzeleckich. W 30 minucie na uderzenie z ponad 30 metrów zdecydował się środkowy pomocnik i kapitan drużyny Zawiszy, Michał Cywiński. Piłka po jego precyzyjnym strzale wylądowała w rogu bramki Kamila Grabary, który przed kilkoma dniami podpisał z Ruchem Chorzów profesjonalny kontrakt. To był gol, z takich, które zwykło się określać „stadiony świata”. Bydgoscy juniorzy grali mądrze i do przerwy utrzymali prowadzenie. Zdenerwowany szkoleniowiec gości Ireneusz Psykała od początku drugiej połowy dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się Dominik Szol i Kamil Lewandowski. Goście zaatakowali i ten drugi w 48 minucie strzelił tuż obok słupka. W 50 minucie doszło do groźnego starcia między zawodnikiem gości Patrykiem Stefańskim a Arturem Olszanowskim. Piłkarz przyjezdnych długo nie podnosił się z boiska, jednak po udzieleniu pomocy wrócił do gry. Potem jeszcze kilkakrotnie zawodnicy obu drużyn zwarli się w ostrych pojedynkach. Zawisza stosował wysoki pressing i nie pozwalał Ruchowi na rozwijanie akcji. W 62 minucie dwie zmiany nastąpiły w jedenastce bydgoskiej. Na boisko weszli: rekonwalescent Maciej Kona (długo pauzował z powodu problemów zdrowotnych) i Krystian Born. Zwłaszcza ta druga zmiana okazała się bardzo trafiona. Niespełna 180 sekund od pojawienia się na placu gry Krystian Born przeprowadził akcję lewą stroną boiska, zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej i Arkadiusz Gajewski z około trzech metrów skierował futbolówkę do bramki. Było 2:0 i ten wynik utrzymał się do końca spotkania.

     Wspaniała passa juniorów Zawiszy w CLJ trwa. Wiosenna runda przyniosła 5 zwycięstw i jeden remis. Warto odnotować, że bramkarz Dominik Kowalski aż czterokrotnie zachował czyste konto.

Szczegóły z meczu pod linkiem >>>>>>>

Na zdjęciu: bramkarz Ruchu Chorzów Kamil Grabara powstrzymuje szarżę Arkadiusza Gajewskiego. 

Powiązana galeria:
zamknij reklamę
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości